Magazyn Fabryka Mocy

Z pasją o muzyce i kulturze

The Doors – 50 lat legendy

Legendarna grupa rockowa The Doors 4 stycznia 1967 roku wydała swój pierwszy album „The Doors”. Album ten w zaskakująco szybkim tempie zdobywał coraz większa popularność, utwory takie jak „Break On Through”, „Light My Fire” czy „The End” głośno rozbrzmiewały w czasach ruchu hipisowskiego, podczas pierwszych koncertów grupy w klubach w Los Angeles. Przejmująca, zmuszająca do refleksji muzyka, poruszająca głębokimi tekstami, docierała nawet do strapionych wojną wietnamską żołnierzy amerykańskich, co pokazuje, jak szeroki zasięg miała twórczość grupy ze słonecznej Kalifornii. Do dziś debiut ten uważany jest za jeden z najlepszych debiutów muzycznych wszech czasów. The Doors wkroczyli do czołówki światowych zespołów lat 60 i 70 ubiegłego wieku budząc zachwyt kolejnych pokoleń.

50 lat od dnia wydania debiutanckiego albumu grupy, 4 stycznia 2017 roku w Los Angeles, z którego wywodzi się zespół, grupa fanów, sympatyków twórczości Morrisona oraz całego kwartetu rockowego, który współtworzył z Rayem Manzarkiem, Robbym Kriegerem oraz Johnem Densmorem, zebrała się w małej dzielnicy Los Angeles, zwanej Venice.

Wszyscy zebrani postanowili uczcić ten wyjątkowy dzień poprzez spotkanie się z byłymi członkami zespołu, Robbym Kriegerem i Johnem Densmorem. Wieczorem muzycy, ustawiając się pod napisem ukazującym nazwę dzielnicy, który na tę okazję został udekorowany także nazwa zespołu, postanowili zagrać przy akompaniamencie rzeszy fanów kilka flagowych utworów, z których słynął cały zespół. Dzień ten stał się momentem wspomnień, spotkań fanów, refleksji oraz ukazaniem ponadczasowej twórczości The Doors. Ze względu na wspaniałą twórczość całego zespołu dzień 4 stycznia stał się oficjalnym dniem The Doors w Los Angeles. Myślę, że nie ma lepszego sposobu na podziękowanie za całą twórczość zespołu oraz uczczenie pamięci Jima Morrisona i Raya Manzarka. Los Angeles stało się kolebką dla fanów zespołu z małej Venice graniczącej z plażą wielkiego Oceanu Spokojnego. Kto wie, być może i w Europie za niedługo doczekamy się chwili, w której sympatycy pójdą w ślady fanów z Kalifornii ?

 

 

                                                           

Next Post

Previous Post

Dodaj komentarz

© 2016 - 2017 Magazyn Fabryka Mocy

Managed by Jan Szczęśniewicz & Mateusz Podkowa