Magazyn Fabryka Mocy

Z pasją o muzyce i kulturze

Paulo Coelho – „Być jak płynąca rzeka- wspomnienia z lat 1998- 2005”

Zdjęcia: Niels Akermann 

 

Ostatnim czasem bardzo chętnie sięgam po książki, które nikną w natłoku popularnych bestsellerów. Zalegają gdzieś na półkach w księgarniach lub stoją zakurzone w miejskich bibliotekach.  Często po kilku latach od ich wydania ktoś przypadkowo „odkurzy je” i sprawi, że niedoceniana publikacja oczaruje serce poszukiwacza dobrej lektury. 

Tydzień temu, patrząc na półkę oznaczoną literką „c", zauważyłem książkę Paulo Coelho- „Być jak płynąca rzeka- wspomnienia z lat 1998- 2005”. Zaintrygowany tytułem postanowiłem przeczytać kolejną publikację tego brazylijskiego twórcy, którego bardzo szanuję za błyskotliwość, trafność spostrzeżeń oraz trzeźwe spojrzenie na pieniądze i sławę. 

Z początku spodziewałem się raczej długich rozważań autora czy not biograficznych przypominających o ważnych wydarzeniach z życia brazylijskiego pisarza. Ku mojemu zdziwieniu dostrzegłem, że publikacja składa się z kilkunastu opowiadań lub relacji zakończonych błyskotliwym podsumowaniem, lub puentą. Treść odnosi się do osobistych przeżyć autora wyrażonych w sposób pośredni poprzez opowiadania i anegdoty. 

 

 

 

W sposób szczególny przypadła mi do gustu historia Manuela- prawdopodobnie wyimaginowanej postaci, będącej mężem i głową rodziny, ale w zasadzie niewyróżniającej się z tłumu zwykłych ludzi. Manuel, jak większość z nas, pracuje, zarabiając na utrzymanie rodziny, dba o jej bezpieczeństwo, poświęca całego siebie najbliższym. Istotną rolę odgrywa jednak postać anioła, który we śnie przypomina mu o refleksji nad sensem życia i własną drogą. Manuel idzie jednak własną drogą, co pozornie przynosi mu szczęście, jednak po pewnym czasie odczuwa pustkę, a nawet rozgoryczenie z powodu niedocenienia jego wysiłków przez innych. Umierając, Manuel nie zmienia swojej filozofii życiowej, prąc do końca wyznaczoną ścieżką. Rozważania kończy kilka pytań zadanych przez narratora, mających na celu skłonienie odbiorcy do refleksji na temat tej postaci. Narrator nie uwydatnia krytyki, a wręcz przeciwnie zwraca uwagę na to, że dobro innych w tym wypadku najbliższych jest dobrem najwyższym. Ponadto narrator porusza też kwestię zbawienia, lecz kwestii religijnych nie traktuje w sposób nachalny i instrumentalny, stara się uwydatnić swój światopogląd, wskazując na osobiste doświadczenie obecności Boga w różnych aspektach swojego życia. 

Zachęcam wszystkich, aby zapoznali się, choć w niewielkim stopniu z twórczością brazylijskiego pisarza.  Mimo tego, że jest on dosyć znaną postacią, pojawiającą się często w mediach oraz na międzynarodowych wydarzeniach, takich jak chociażby Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, to jednak wielu nie dostrzega jego wyjątkowości i niepowtarzalności. Moim zdaniem książka „Być jak płynąca rzeka” doskonale odzwierciedla osobę Paulo Coelho, lecz jednocześnie jest dla wszystkich nas cennym źródłem refleksji na każdy dzień.

 

 

Next Post

Previous Post

Dodaj komentarz

© 2016 - 2017 Magazyn Fabryka Mocy

Managed by Jan Szczęśniewicz & Mateusz Podkowa