Magazyn Fabryka Mocy

Z pasją o muzyce i kulturze

Nick Mason (Pink Floyd) zagra z Harry Styles?

 

Zespół Pink Floyd zna, a przynajmniej powinien kojarzyć każdy miłośnik rocka. Myślę też, że większość słyszała o takim tworze jak One Direction. Członkowie tego zespołu jakiś czas temu zrobili sobie przerwę i zajęli się solowymi karierami. W ostatnim czasie swoją pierwszą solową płytę wydał Harry Styles. Jego muzyka odbiega w znacznym stopniu od piosenek, jakie śpiewał wraz z zespołem. Harry poszedł w stronę alternatywy, nieco zaskakując swoją muzyką. Dlaczego? Bo chyba nikt z muzycznego świata nie spodziewał się, że będzie warto zwrócić na niego uwagę. Dobrym przykładem jest piosenka "Sign of the Times" promująca album.

Ale co ma wspólnego taka legenda jak Pink Floyd i… One Direction?

Jakiś czas temu Nick Mason (perkusista Pink Floyd) i Harry Styles spotkali się w radiu BBC. Perkusista powiedział wtedy:

Jechałem samochodem, kiedy usłyszałem singel Harry’ego [Sign Of The Times]. Wysłuchałem go, a DJ powiedział: 'Brzmi to dla mnie trochę jak Pink Floyd.'. Pomyślałem wtedy: 'Rzeczywiście, mógłbym to zagrać.'. Słucham muzyki z radia, wsłuchując się w bębny i bass. Moim zdaniem, zespoły składają się z basu, bębnów i kilku ozdobników. Pomyślałem, że zapytam Harry’ego, czy będę mógł zagrać na bębnach na jego kolejnej płycie.'.

I tak też uczynił. Harry był propozycją zachwycony. Zresztą, kto by nie był. Każdy z nas (posiadających zespoły) chciałby, aby za perkusją zasiadł razem z nimi perkusista Pink Floyd.

Co o tym myślicie? Uważacie, że Mason powinien zagrać z Harrym? Być może jest to niepotrzebna próba, która może zaważyć na jego reputacji?

Next Post

Previous Post

Dodaj komentarz

© 2016 - 2017 Magazyn Fabryka Mocy

Managed by Jan Szczęśniewicz & Mateusz Podkowa