Magazyn Fabryka Mocy

Z pasją o muzyce i kulturze

Elbląg Rocks Europa 2016

Zdjęcia: Łukasz Antoniszyn

 

W ubiegły wieczór, w sobotę (03.06.2016), jako patroni medialni, mieliśmy okazję uczestniczyć w fascynującym wydarzeniu. Mowa tutaj o Eliminacjach Elbląg Rocks Europa, rozgrywanych na historycznej Wyspie Spichrzów, nieopodal elbląskiej starówki wraz z Turbinaliami Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu. Wydarzenie to odbywa się już w tym mieście po raz dziewiąty. Pierwsza edycja miała swój czas w 2008 roku, kiedy to zorganizowana została w murach Centrum Sztuki Galeria El. Naszym celem było spotkanie się ze świeżymi, znakomitymi formacjami na polskiej scenie rockowej i heavy metalowej, co w dużej mierze udało się nam zrealizować. Owoce naszej pracy, w postaci krótkiej relacji i  wywiadów z zespołami publikujemy w tym artykule. W loży tegorocznego jury zasiedli: Dominik ,,Shargaroth” Szumny (multiinstrumentalista, kompozytor, realizator i inżynier dźwięku, producent muzyczny, właściciel studia Shargaroth Records, kompozytor, gitarzysta, wokalista, pianista i producent w zespole Shadow Archetype); Alina Swebocka (redaktor akademickiego Radia MORS Uniwersytetu Gdańskiego) oraz Mikołaj Wojtczak (basista i singer-songwriter z trójmiasta, grał z zespołami Aleph i Antybiotyk a aktualnie pracuje nad wydaniem swojej pierwszej solowej płyty).

      Impreza rozpoczęła się około godziny 16:00. O tej godzinie, jako pierwszy na scenie, pojawił się krakowski zespół The Duffs. To rockowe trio pokazało swój poziom, wykonując dla jeszcze nielicznej publiczności kilka swoich utworów. Trzeba powiedzieć, że grupa okazała się groźnym rywalem dla wszystkich biorących udział w eliminacjach zespołów. Grupa nie bez powodu została naznaczona nagrodą wyróżnienia tegorocznych eliminacji. Wsłuchując się w znakomite wykonanie utworów na żywo, z produkowanych przez artystów dźwięków dosłyszeć można było kilku wyraźnie zauważalnych inspiracji muzycznych. Pierwsza, jaka przyszła mi na myśl już zaledwie po pierwszym utworze wykonanym w trakcie koncertu, to lekkie podobieństwo na lini wokalnej pomiędzy wokalistą The Duffs (Markiem Mrozowskim), a legendarnym wokalistą zespołu Pearl Jam i solowym artystą — Eddiem Vedderem. Jeśli chodzi o samą muzykę, również należy doszukiwać się w niej wpływów reprezentowanego przez wspomniany zespół gatunku. Zespół, w trakcie naszego krótkiego wywiadu, za źródła inspiracji wymienia także pozostałe rodowite zespoły z wielkiego miasta Grunge’u (Seattle), reprezentujące ten gatunek: Alice in Chains, czy Soundgarden. Wśród mentorów The Duffs, nie braknie także innych gwiazd wielkiej, rockowej sceny, takich jak np. Audioslave. Zespół dodaje jednak, że ich muzyka nie powstaje jednak ściśle w oparciu o stały dopływ jednolitej inspiracji, a mianowicie tworzy się na bazie indywidualnych inspiracji każdego muzyka z osobna:

Tak naprawdę nasza muzyka jest to zlepek trzech różnych osobowości. Każdy z nas, słuchał i wychowywał się w różnych klimatach i dzięki temu w jakiś sposób wnosi coś innego do twórczości zespołu – mówi basista The Duffs — Jakub Niewęgłowski

Właściwie największy wpływ na naszą twórczość ma to, czego słuchaliśmy w dzieciństwie. To właśnie nas ukierunkowało – dodaje nowy, bo grający z zespołem zaledwie od trzech miesięcy perkusista — Mateusz Wejdman 

Zespół zdradza nam jakich zespołów słuchali poszczególni członkowie w swoim dzieciństwie. Zapraszamy do zapoznania się z nagraniem z krótkiego wywiadu. W podsumowaniu należy uwzględnić fakt, że w zespole The Duffs widać nieposkromiony potencjał, który drzemie we wspólnocie tej grupy. Trzymamy za nich kciuki i będziemy śledzić i wspierać ich w działaniu. Niedawno miała miejsce także premiera najnowszego singla The Duffs – Poszukiwacz. Utworu można odsłuchać na oficjalnym kanale zespołu w serwisie YouTube.

 

Drugim zespołem, jaki wystąpił na scenie, była grupa Immortal Dreams z Żyrardowa. Zespół w składzie: Piotr Świder Keytar (Gitara); Kamil Gędziarski (Gitara);  Robert Radkiewicz (Bass — w zastępstwie za Andrzeja Białka); Daniel Piotrowski (Perkusja) i Daniel Olborski (Wokal) zaprezentował przybyłym fanom muzyki swoje muzyczne kompozycje.

 Dream Rock, czyli gatunek jakim określa się zespół to mieszanka Dream Popu i Shoeagaze’u w połączeniu z alternatywnym rockiem. Z moich obserwacji wynika jednak, że w wewnętrznym rdzeniu zespołu siedzi silnie zakorzeniona nuta heavy metalu, czy grunge’u. Zaskakująco młody wokalista, bo zaledwie 19 letni, zastąpił byłego wokalistę Immortal Dreams, śpiewającego w zespole do października 2015 — Aleksadra Gręziaka. Nowy wokalista spisuje się bardzo dobrze i doskonale pasuje do zespołu. Kapeli udało się już wystąpić na kilku większych imprezach w Polsce i nawet zdobyć na nich nagrody.

Po Immortal Dreams przyszedł czas na Mindsedge — zespół z Góry Kalwarii, założony w 2006 roku, który zdecydowanie wyróżnił się wśród obsady tegorocznych eliminacji. W składzie zespołu znajdują się członkowie: Bartek Baran (Gitara); Daniel Baran (Bass);  Michał Bąk (Perkusja); Łukasz Sałański (Gitara). Progresywny rok, przeplatany alternatywą i niekiedy charakterystycznymi dla ambientu melodiami, przykuł uwagę coraz to liczniej gromadzącej się publiczności. W ich muzyce docenić należy istnienie ciągłego nieustabilizowanego brzmienia, przechodzącego płynnie w różne gatunki muzyczne. Nazwa zespołu w tym wypadku wydaje się w pewien sposób wyjaśniać: ,,Krawędź Umysłu”. Jednym z flagowych utworów, jakie grupa zaprezentowała na żywo na elbląskiej scenie była kompozycja ,,Sunrise” doskonale prezentująca opisane wyżej cechy muzyczne zespołu. 

      Czwarty z kolei zagrał zespół Traffic Junky. Występując w składzie: Dominik Piechowski (Bass); Dariusz Krasowski (Wokal); Filip Zawadzki (Perkusja) i Paweł Rychta (Gitara), od samego początku pokazali swoją klasę i wysoki poziom muzyczny. Grupa reprezentuje gatunki muzyczne: hard rocka i stoner rocka. Traffic Junkies spodobali się jury festiwalu najbardziej przez co zostali nagrodzeni przez nie pierwszym miejscem Eliminacji Elbląg Rocks Europa. Olsztyńska grupa czerpie inspiracje sięgając do korzeni prawdziwego rockowego i metalowego grania, wymieniając przy tym zespoły takie jak: Led Zeppelin, Black Sabbath, Deep Purple i ulubieńca naszej redakcji-Iron Maiden. Z mojej perspektywy, przy niektórych kompozycjach zespołu zdecydowanie zauważam również cechy gatunkowe ściśle wywodzące się z pojawiającego się już w temacie artykułu gatunku muzycznego, jakim jest grunge. Na przykładzie utworu ,,The Ones That We Want” można wiele mówić o rewelacyjnie zaaranżowanych wpływach ze strony zespołu Pearl Jam. W innych przypadkach są to kapele takie jak: SoundGarden, przy czym wokalista Traffic Junky wygląda bardzo podobnie do samego Chrisa Cornella (solowego artysty, wokalisty SoundGarden, Audioslave i kilku innych zespołów). Słuchając utworu ,,Hercules” doszukałem się także podobieństw, niekoniecznie świadomych ze strony grupy, do formacji założonej w 1989 roku- Life Of Agony, pochodzącej ze Stanów Zjednoczonych. Traffic Junkies prezentują się wyśmienicie i życzymy im wielu sukcesów na polskiej i międzynarodowej scenie. Zapraszamy do zapoznania się z krótkim wywiadem z zespołem. Grupa poinformowała nas także, że po wydaniu dwóch epek, przyszedł czas na wydanie pierwszego długogrającego krążka, który pojawi się już niebawem, o czym nie zapomnimy wszystkich poinformować na łamach naszego magazynu.

      Po Traffic Junky na scene wyszedł heavy metalowy zespół Cerber. Grupa nietuzinkowa, która przyjęła sobie za tchnienie w muzykę jeszcze większego uderzenia przez połączenia hardcoru, grove’a, sludge’u i stoneru. Ta, juz kolejna, olsztyńska formacja ma na swoim koncie dwie Epki, jeden długogrający album i aktualnie pracuje nad kolejnym wydaniem.

Do założenia zespołu skłoniła nas przede wszystkim miłość do muzy i chęć grania ale do Cerbera  to przede wszystkim umiłowanie wolności i swobody, nieograniczania się niczym. To jest coś co nam daje energię, żeby robić coś innego, iść swoim torem, całkowicie nową drogą. Uważamy, że nie pasujemy do panujących współcześnie stereotypów i próbujemy kopać własną ścieżkę – mówi w wywiadzie jeden z muzyków grupy Cerber

 

Jako ostatni zespół z konkurentów do wygrania tegorocznych eliminacji zaprezentowała się wywodząca się z Elbląga grupa Fumez. Rockowa kapela w składzie: Filip Górski, Dominik Sienkiewicz, Piotr Matkiewicz i Kacper Górski pokazała na własnym terenie, że zasługują na grę dla coraz większego grona fanów za co nagrodzona została przez publiczność swoimi głosami oraz zdobyła nagrodę publiczności.

 

Zaraz po zaprezentowaniu się wszystkich konkurentów biorących udział w eliminacjach, swoim występem publiczność zaszczycili muzycy z zespołu Mojra. Grupa ta zajęła drugie miejsce na ERE w ubiegłym roku. W trakcie swojego występu sprzedali publiczności znakomity poziom i pokazali, że nie wygrali przed rokiem bez przyczyny. Naszym zdaniem całkowicie dumnie reprezentowali bycie honorową gwiazdą festiwalu. Zostali oni dobrze przyjęci przez zgromadzoną publiczność i mogli cieszyć się nawet ,,tańczonym” przez najwierniejszych fanów pogo pod sceną, w trakcie trwania ich koncertu. Udało nam się również przez chwilę swobodnie porozmawiać z zespołem, który bardzo cieszył się, że mają dla kogo grać w Elblągu.

Kilka zespołów zgodziło się także udostępnić nam swoich komentarzy i opinii na temat tego dnia:

Dziękujemy woluntariuszom ze stowarzyszenia Elbląg Europa za bardzo ciepłe przyjęcie i koleżeńska atmosferę. technikom za profesjonalnie przygotowaną scenę oraz zespołom za godziny świetnej muzyki ! Żałujemy tylko, że nie zdążyliśmy zagrać wszystkiego, co sobie zaplanowaliśmy, jury najwidoczniej uznało, że za długo przepinaliśmy sprzęt. Gratulujemy też zwycięzcom Traffic Junkies, wyróżnionym The Duffs oraz Fumez, którzy rozgrzali publiczność do czerwoności – zespół Mindsedge.

Fajna impreza, fajni organizatorzy, niefortunna pora, pośpiech i średnio udany mariaż z inną imprezą kompletnie tematycznie odstającą od naszej. Jesteśmy natomiast ogólnie bardzo zadowoleni i sam koncert jak i jego obsługa techniczna była bardzo profesjonalna – mówi zespół Cerber.

Co do koncertu i samego wydarzenia to smutno było nam opuszczać tak zacne grono. Ekipa organizatorów jak i ludzie od sceny- bardzo przyjaźnie i profesjonalnie – grupa Mojra.

Next Post

Previous Post

Dodaj komentarz

© 2016 - 2017 Magazyn Fabryka Mocy

Managed by Jan Szczęśniewicz & Mateusz Podkowa