Magazyn Fabryka Mocy

Z pasją o muzyce i kulturze

Algorhythm na koncertach promujących nowy album

18 marca, w gdańskim Klubie Żak na Festiwalu Jazz Jantar odbyła się premiera drugiej płyty zespołu Algorhythm pt. „Mandala”. W internecie już pojawiły się pierwsze relacje z tego wydarzenia i słowa uznania dla zespołu. Czesław Romanowski w swojej recenzji wspomniał:

„Żaden zespół występujący podczas marcowej odsłony Festiwalu Jazz Jantar nie spotkał się z tak euforycznym przyjęciem (które następnie przełożyło się na kolejkę do zakupu promowanej w Żaku drugiej płyty), jak rozpoczynający wczorajszy wieczór Algorhythm. Sala wręcz buzowała emocjami, które tych pięciu młodych, piekielnie zdolnych artystów, krzesali w każdej minucie swojego występu.”

Dzień później Algorhythm wystąpił również w elbląskiej Mjazzdze. Miałam okazję zapoznać się z materiałem najnowszej płyty na żywo, z czego ogromnie się cieszę. Panowie zaprezentowali bardzo wysoki poziom, zabierając publiczność w muzyczną podróż pełną różnorodnych dźwięków. Od spokojniejszych, buddyjskich brzmień z użyciem tank druma w tytułowej „Mandali” oraz „Mandali Intro”, po dynamiczne zestawienie perkusji i pianina w utworze „Ambrosia”. Ze względu na moją słabość do tego ostatniego instrumentu najważniejszą gwiazdą wieczoru był dla mnie zdecydowanie pianista – Szymon Burnos, który zagrał z całkowitym poświęceniem. Najlepiej opisał to Wojciech Minkiewicz z Mjazzgi:

„To musiało w końcu kiedyś nastąpić. Wczorajsze granie Algorhythmu siedziało w uchu jak pierwszy krzyk dziecka. Nasz klawikord został elegancko sprofanowany krwią żywą molowodurową przez niejakiego Burnosa, któren dął palcami po nim, jakby chciał pokazać, że hymn zagrany przez Hendrixa na Woodstocku to był średni wyczyn.

Towarzystwo morskich jazzmanów zrobiło nam bardzo dobrze do wewnątrz i niech im się ta teoretycznie nieunikniona wielka kariera już zaczyna jak najszybciej. Kolejka po autografy była sążna, jak to oni mawiają”. 

Ponadto Szymon Burnos razem z Emilem Miszkiem (trąbka) byli odpowiedzialni za skomponowanie całej drugiej płyty, za co należą im się dodatkowe brawa. Materiał „Mandali” został nagrany w studiu Monochrom przez Ignacego Gruszeckiego, a zmiksowany i poddany masteringowi w nowojorskim Bass Hit Studio, prowadzonym przez Dave'a Darlingtona.

Pozostali członkowie zespołu to: Sławek Koryzno (perkusja), który może pochwalić się solówką w utworze „Ribbons”, Piotr Chęcki zaprzyjaźniony jak nikt inny z grą na saksofonie oraz Krzysztof Słomkowski – kontrabasista. Cała piątka stanowi niezwykle utalentowany kwintet Algorhythm, istniejący od 2013 roku. Ich pierwszy album „Segments” powstał w 2015 roku. Przed nimi jeszcze długa, miejmy nadzieję owocna droga. Niech koncertują, nagrywają i rozwijają się w tym co, robią, bo jak do tej pory całkiem dobrze im to wychodzi. 

Jako ciekawostkę dodam, że założyli oni ostatnio własne, niezależne wydawnictwo „Alpaka Records”, które ma na celu odtworzenie lokalnej sceny muzyki improwizowanej i propagowanie trójmiejskiego środowiska muzycznego.

Kolejne zapowiedziane koncerty odbędą się: 24 marca w Olsztynie, 25 marca w Tomicach oraz 8 kwietnia w Sopocie. 

Tracklista:

  1. Mandala Intro

  2. Taco Taco 

  3. Friendship 

  4. VJ 

  5. Kenef

  6. Mandala

  7. Ribbons

  8. Alpaca Dream

  9. Ambrosia 

10. Oizde

11. Jasmine Vines

Next Post

Previous Post

Dodaj komentarz

© 2016 - 2017 Magazyn Fabryka Mocy

Managed by Jan Szczęśniewicz & Mateusz Podkowa